
Magik sprzedawany w Singapurze i innych częściach Azji, posiadać będzie kilka różnić w porównaniu z europejskimi i amerykańskimi dystrybucjami. Pierwsze co zrzuca się w oczy to natywne wsparcie dla konkurencyjnego programu dla Google – Outlooka. Czyżby Google poprzez ten krok chciało pokazać światu, że nie jest aż takim monopolistą jak o nim mówią? Pozostałe różnice to natywne wparcie dla wielu programów konkurencyjnych z usługami Google min. YouTube.




